Kawały o wariatach

Trzmiel w wariatkowie

W szpitalu psychiatrycznym lekarz pyta pielęgniarza:

— Gdzie jest ten pacjent, który uważa się za wróbelka?

— Gdzieś poleciał.

— A ten któremu wydaje się, że jest konikiem polnym?

— Skoczył po piwo.

— A ten co myśli, że jest trzmielem?

— Bzyka się z pielęgniarką.

Szybowiec wariata

Idzie wariat drogą i niesie szybę. Spotyka go drugi wariat i pyta:

— Po co ci ta szyba?

— Będę robił szybowiec.

— To nie robisz już czołgu?

— Nie, gąsienica mi zdechła.