Kawały o psychiatrach

Mąż i poranna kawa

Przychodzi baba do lekarza psychatry i mówi:

— Musi Pan coś zrobić z moim mężem! Ja zwariuję!

— Co się stało? — pyta lekarz.

— Mąż zachowuje się strasznie dziwnie. — tłumaczy baba — codziennie wypija swoją poranną kawę, a potem zjada kubek. Zostawia tylko ucho!

— To faktycznie dziwne — lekarz odpowiada z zastanowieniem — przecież ucho smakuje najlepiej.

Trzmiel w wariatkowie

W szpitalu psychiatrycznym lekarz pyta pielęgniarza:

— Gdzie jest ten pacjent, który uważa się za wróbelka?

— Gdzieś poleciał.

— A ten któremu wydaje się, że jest konikiem polnym?

— Skoczył po piwo.

— A ten co myśli, że jest trzmielem?

— Bzyka się z pielęgniarką.