Kawały o bacy

Owieczki bacy

Spotyka juhas bacę który prowadzi owce:

— Dokąd pędzicie te owce?

— Do siebie.

— Ale przecież wy nie macie żadnej obórki.

— Będą mieszkać u mnie w domu.

— Toć to straszny smród!

— Trudno, będą musiały się przyzwyczaić.

 

Echo bacy

Wychodzi baca przed chałupę, przeciąga się i woła:

— Jaki piękny dzionek!

A echo z przyzwyczajenia:

— Mać... mać... mać…!

Pociąg u Bacy

Geodeta mówi do górala:

— Baco, tu, gdzie teraz stoi wasza stodoła będzie jeździł pociąg.

— Niech i tak będzie — odpowiada góral — ale ja nie będę za każdym razem drzwi mu otwierać.