admin / 02.12.2018

Żarty, z których śmiali się starożytni Grecy

Starożytność jest epoką, która jawi się nam jako czas filozofów, mówców i wielkich bohaterów. Pełno tam pompy i powagi. Tymczasem humor nie został wynaleziony we współczesnym świecie. Żarty i anegdoty towarzyszyły ludzkości od niepamiętnych czasów. Te najstarsze już dawno przepadły, choć... jest jeden ciekawy wyjątek.

Otóż okazuje się, że starożytni również wydawali na piśmie zbiory dowcipów. Jeden z nich, grecki Philogelos z okresu Imperium Rzymskiego, zachował się do dzisiejszych czasów. Co więcej, został przetłumaczony na język polski (w 1965 przez Jerzego Łanowskiego). Zacytuję Wam z niego kilka przykładów. Zaznaczam od razu że 90% z żartów Philogelosa trudno uznać za śmieszne, poczucie humoru ewoluowało przez ostatnie tysiąclecia w zupełnie inne obszary. Starałem się wybrać dla Was anegdoty najśmieszniejsze i najbardziej zrozumiałe.

Kto jest głównym bohaterem dawnych, greckich żartów? W epoce antyku ludzie bali się jak ognia pomówień o brak rozsądku lub rozumu. Bawiła ich kompromitacja innych. Stąd najwięcej anegdot dotyczy Mędrków (w oryginale Scholastikós), czyli osobników uczonych, którzy mimo wykształcenia pozostali głupkami. Kpiono z przeważnie z wysnuwanych przez nich nielogicznych wniosków.

O Mędrku

Mędrek chciał swojego osła oduczyć jedzenia i nie dawał mu paszy. Osioł zdechł z głodu. Mędrek powiedział:

— Jaka szkoda! Jak już się nauczył nie jeść, zdechł!

Zdarzało się, że owi Mędrkowie drogą logicznego rozumowania dochodzili do zupełnego absurdu.

O Mędrach-ojcobójcach

Dwu mędrków uskarżało się przed sobą wzajemnie, że ich ojcowie tak długo żyją. jeden powiada:

— Wiesz co? Uduśmy ich, każdy swojego!

— Uchowaj boże! — powiada drugi. — Jeszcze nas okrzyczą za ojcobójców. Za to, jeśli chcesz, ty wykończ mojego a ja twojego.

Powyższy przykład pokazuje przy okazji wszechobecną w antycznym humorze śmierć. Jej temat jest poruszany bardzo swobodnie, z uwagi na inną tolerancję moralną tamtych czasów. Dziś razi szczególnie nawiązywanie do zmarłych dzieci:

Oprócz śmierci rzuca się w oczy różnorodność klasowa. Co rusz pojawia się wzmianka o niewolnikach:

O Mędrku i winie

Mędrek miał wino aminejskie i zapieczętował je. Niewolnik zrobił u spodu dzbana dziurę i ściągał wino. Mędrek dziwi się, że pieczęcie nie naruszone, a wina coraz mniej. Ktoś drugi powiedział:

— Patrz, czy z dołu nie podbierają.

A on:

— Głupcze skończony, brakuje nie z dołu, ale z góry!

Niektóre tematy starożytnych dowcipów pozostają jednak aktualne do dziś. Mamy tu na przykład pijaków:

O greckim pijaku

Ktoś przystąpił do pijącego w szynku pijaka i powiedział:

— Twoja żona umarła!

Na to pijak do szynkarza:

— No to, gospodarzu, nalej ciemnego!

 

Albo lekarzy:

O zgryźliwym lekarzu

Zgryźliwy lekarz, ślepy na jedno oko, pytał chorego

— Jak się masz?

Chory odpowiedział:

— Jak widzisz!

A lekarz:

— Jeśli tak się masz, jak ja widzę, to już do połowy umarłeś!

Są też tematy, które przeminęły wraz z dawnymi czasami. Ciekawym przykładem jest tu Śmierdzigęba (oryg. Odzóstomos):

O Śmierdzigębie

Śmierdzigęba spotyka lekarza i mówi:

— Panie doktorze, popatrz, wrzód w ustach mi zeszedł!

i rozdziawia usta. Lekarz odwrócił się ze słowami:

— To nie wrzód ci zeszedł tylko dupa podeszła!

Na szczególne miejsce w panteonie greckich bohaterów żartów zasłużyli sobie głodomór wraz z żarłokiem.

O Głodomorze

Głodomór wydawał córkę za głodomora i pytany, co jej daje w posagu, odpowiedział:

— Daję dom, którego okna wychodzą na piekarnię.

Pisałem już o typach ludzi, teraz wspomnę o miejscach. Otóż Grecy też mieli swój odpowiednik Wąchocka. O to miano "rywalizowały" trzy miasta: Abder, Kyme i Sydon. 

O Abderycie

Abderyta zobaczył eunucha rozmawiającego z kobietą. Spytał drugiego Abderytę, czy to żona eunucha. Ten mu odpowiada, że eunuch nie może mieć żony.

— Aha, więc to jego córka!

Podsumowanie?

Jak podsumować antyczny humor? Zdążyliście już pewnie zauważyć, że podupadł niemal zupełnie na aktualności. Zmieniły się nie tylko tematy żartów, ale też też charakter sytuacji, które które uważamy za śmieszne. Jeśli zaintrygowaliście się Philogelosem, polecam odszukanie tej książki w bibliotece lub na Allegro. Warto zanurzyć się na chwilę w ten specyficzny klimat dawnych anegdot.