Najlepsze kawały

Witaj w zbiorze najśmieszniejszych kawałów w polskim Internecie :-). Zamieszczamy tu dowcipy, które nas śmieszą i mamy nadzieję, że masz podobne poczucie humoru. Przygotuj się na dużo uśmiechu!

Babcine orzeszki

Miła staruszka w autobusie oferuje współpasażerowi orzeszki z torebki. Mężczyzna ociąga się przez chwilę, ale w końcu nie może się powstrzymać i zjada garstkę. Zauważa jednak, że starsza kobieta nie je ich wcale.

— A dlaczego Pani nie je orzeszków?

— Młody człowieku — odpowiada babcia — moje zęby nie dają sobie z nimi rady.

— No to po co je Pani kupuje?

— Bo uwielbiam tę czekoladę, w której są zatopione!

Dwie wiadomości

Czeski doktor do pacjenta:

— Mam dla pana dobrą i złą wiadomość.

— Poproszę najpierw dobrą — mówi pacjent słabym głosem.

— Został panu jeszcze jeden dzień życia!

— Ojej... To w takim razie jaka jest ta zła wiadomość?

— Miałem to panu powiedzieć wczoraj.

Pukanie do drzwi

Pewnej kobiecie nie wiodło się w miłości. Zawiedziona swoimi podbojami zamieściła w końcu w gazecie ogłoszenie: "Szukam faceta, który nie będzie mnie bił, nie ucieknie ode mnie i będzie umiał mnie zadowolić". Następnego dnia usłyszała pukanie do drzwi. Otworzyła i w progu zobaczyła gościa bez obu rąk i nóg. Ukłonił się i powiedział:

— Droga Anno. Nie mam rąk, więc nigdy Cię nie uderzę. Nie mam też nóg, więc od ciebie nie ucieknę.

— Zaraz zaraz — przerwała mu kobieta — Ale co z zadowalaniem mnie?

Mężczyzna uśmiechnął się od ucha do ucha

— A jak myślisz - czym zapukałem?

Wypadek w browarze

W czeskim mieszkaniu rozlega się gorączkowe pukanie do drzwi.

— Eliško, Eliško, otwórz, zdarzył się straszny wypadek w browarze!

Gospodyni pospiesznie otwiera i widzi zdyszanego mężczyznę.

— Eliško, twój mąż! On nie żyje!

— Co się stało? — pyta rozhisteryzowana kobieta.

— Nieszczęście... Wpadł do kadzi z piwem i utonął!

— Powiedz mi, proszę — mówi Eliška przez łzy — czy długo cierpiał?

— Niestety tak. Zanim utonął jeszcze trzy razy wychodził się wysikać.

Radziecki eksperyment

Eksperyment w jednym z radzieckich ośrodków badawczych. Radziecki naukowiec przeprowadza badanie na musze. Wyrywa jej jedną nogę i mówi:

— Mucha idi.

I mucha idzie. Wyrwał jej drugą nogę i mówi:

— Mucha idi.

Mucha znowu poszła. Naukowiec podobnie poczynił z kolejnymi nogami, doszedł do szóstej, ostatniej, wyrwał ją i mówi:

— Mucha idi.

Micha nic.

Naukowiec zapisał w notatniku: "Po wyrwaniu sześciu nóg mucha straciła słuch".