Najlepsze kawały

Witaj w zbiorze najśmieszniejszych kawałów w polskim Internecie :-). Zamieszczamy tu dowcipy, które nas śmieszą i mamy nadzieję, że masz podobne poczucie humoru. Przygotuj się na dużo uśmiechu!

Pukanie do drzwi

Pewnej kobiecie nie wiodło się w miłości. Zawiedziona swoimi podbojami zamieściła w końcu w gazecie ogłoszenie: "Szukam faceta, który nie będzie mnie bił, nie ucieknie ode mnie i będzie umiał mnie zadowolić". Następnego dnia usłyszała pukanie do drzwi. Otworzyła i w progu zobaczyła gościa bez obu rąk i nóg. Ukłonił się i powiedział:

— Droga Anno. Nie mam rąk, więc nigdy Cię nie uderzę. Nie mam też nóg, więc od ciebie nie ucieknę.

— Zaraz zaraz — przerwała mu kobieta — Ale co z zadowalaniem mnie?

Mężczyzna uśmiechnął się od ucha do ucha

— A jak myślisz - czym zapukałem?

Być kurą

Pewnej nocy Stefan ocknął się nagle w białym pomieszczeniu. Na białym krześle przy białym biurku zobaczył starszego mężczyznę z długą, siwą brodą.

— Synu, mam dla Ciebie złą wiadomość — powiedział starzec — zakończyłeś właśnie swoje doczesne życie. Sporo nagrzeszyłeś, w swoim następnym wcieleniu możesz więc zostać krową albo kurą. Wybieraj.

— Hmm... — zastanowił się Stefan — krowa ma zazwyczaj przerąbane, bo je tylko ciągle trawę i daje mleko. Wolę być kurą!

Świat zawirował i Stefan znalazł się na wiejskim podwórku, przed drzwiami kurnika. Chwilę później podszedł do niego kogut.

— Witaj, nowa kuro. W tym gospodarstwie będziesz znosiła jajka. Spróbuj teraz napiąć się trochę i zagdakać.

Stefan napiął się ostrożnie i wydał z siebie niezdarne gdaknięcie. Jakież było jego zdziwienie, gdy z kupra wyleciało mu jajko. "Ale super!" - pomyślał. Zniósł jeszcze jedno, i jeszcze jedno i jeszcze...

Wtem poczuł jak żona potrząsa go za ramię:

— Stefan, Stefan, obudź się do cholery, zasrałeś całe łóżko!

Ślub wspak

Dwóch kumpli rozmawia przy piwie:

— Ty wiesz co, obejrzałem ostatnio film z mojego wesela odwrotnie, od końca do początku.

— A po co?

— Żeby zobaczyć jak zdejmuję starej obrączkę z palca, wychodzę z kościoła, porzucam garnitur i idę chlać z kumplami na kawalerskim.

Babcine orzeszki

Miła staruszka w autobusie oferuje współpasażerowi orzeszki z torebki. Mężczyzna ociąga się przez chwilę, ale w końcu nie może się powstrzymać i zjada garstkę. Zauważa jednak, że starsza kobieta nie je ich wcale.

— A dlaczego Pani nie je orzeszków?

— Młody człowieku — odpowiada babcia — moje zęby nie dają sobie z nimi rady.

— No to po co je Pani kupuje?

— Bo uwielbiam tę czekoladę, w której są zatopione!

Wypadek w browarze

W czeskim mieszkaniu rozlega się gorączkowe pukanie do drzwi.

— Eliško, Eliško, otwórz, zdarzył się straszny wypadek w browarze!

Gospodyni pospiesznie otwiera i widzi zdyszanego mężczyznę.

— Eliško, twój mąż! On nie żyje!

— Co się stało? — pyta rozhisteryzowana kobieta.

— Nieszczęście... Wpadł do kadzi z piwem i utonął!

— Powiedz mi, proszę — mówi Eliška przez łzy — czy długo cierpiał?

— Niestety tak. Zanim utonął jeszcze trzy razy wychodził się wysikać.

Radziecki eksperyment

Eksperyment w jednym z radzieckich ośrodków badawczych. Radziecki naukowiec przeprowadza badanie na musze. Wyrywa jej jedną nogę i mówi:

— Mucha idi.

I mucha idzie. Wyrwał jej drugą nogę i mówi:

— Mucha idi.

Mucha znowu poszła. Naukowiec podobnie poczynił z kolejnymi nogami, doszedł do szóstej, ostatniej, wyrwał ją i mówi:

— Mucha idi.

Micha nic.

Naukowiec zapisał w notatniku: "Po wyrwaniu sześciu nóg mucha straciła słuch".