Najlepsze kawały

Witaj w zbiorze najśmieszniejszych kawałów w polskim Internecie :-). Zamieszczamy tu dowcipy, które nas śmieszą i mamy nadzieję, że masz podobne poczucie humoru. Przygotuj się na dużo uśmiechu!

Mąż i poranna kawa

Przychodzi baba do lekarza psychatry i mówi:

— Musi Pan coś zrobić z moim mężem! Ja zwariuję!

— Co się stało? — pyta lekarz.

— Mąż zachowuje się strasznie dziwnie. — tłumaczy baba — codziennie wypija swoją poranną kawę, a potem zjada kubek. Zostawia tylko ucho!

— To faktycznie dziwne — lekarz odpowiada z zastanowieniem — przecież ucho smakuje najlepiej.

Boskie zawieszenie

Niewinna jeszcze czeska uczennica skarży się swojemu ojcu:

— Tato, taki jeden chłopak w szkole powiedział mi coś, czego nie rozumiem. Że niby mam boskie zawieszenie, cudowną karoserię i okrąglutkie zderzaki...

Ojciec poczerwieniał na twarzy:

— To przy następnej okazji przekaż mu, że jesteś jeszcze na gwarancji i jeśli ośmieli się otworzyć maskę, żeby sprawdzić poziom oleju, to wyrwę mu bagnet gołymi rękami.

Samochód szefa

Honzík podczas swojej codziennej drogi do pracy zauważa, że szef podjeżdża pod firmę nowiutkim Ferrari:

— Piękne auto, szefie! — krzyczy.

— A dziękuję, dziękuję — odpowiada szef — jak będziesz uczciwie pracował, nie obijał się, wyrabiał nadgodziny i zostawał na weekendy - to za rok... kupię sobie jeszcze lepsze.

Praski taksówkarz

Facet na dworcu w Pradze wsiada do taksówki. Umiejscawia się na tylnym siedzeniu i podziwia miasto. Postanawia zapytać kierowcę o najciekawsze atrakcje w okolicy. Aby zwrócić jego uwagę, stuka go palcem w ramię.

Nagle taksówkarz gwałtownie hamuje i auto wpada w poślizg. Przerażony pasażer patrzy, jak pojazd wiruje bezwładnie i zatrzymuje się tuż przez nadjeżdżającą ciężarówką.

— Proszę tego nigdy więcej nie robić! Proszę mnie tak nie dotykać! — krzyczy taksówkarz.

Po chwili nieco się uspokaja i tłumaczy:

— Przepraszam, to mój pierwszy dzień w pracy. Wcześniej prowadziłem karawan pogrzebowy.

Kobieta w samolocie

Kapitan czeskiego samolotu oznajmił podróżującym, że silniki właśnie przestały działać i za chwile wszyscy spadną na ziemię i zginą. Spośród spanikowanych pasażerów wyłania się blond dziewczyna i krzyczy:

— Jestem jeszcze młoda i nie chcę tak po prostu umierać... Czy znajdzie się tu jakiś odważny mężczyzna, który sprawi, że przez te ostatnie chwile poczuję się jak prawdziwa kobieta?

Nagle z siedzenia obok wstaje facet, pospiesznie rozpina guzik po guziku, chwilę później z koszulą w ręku stoi przy dziewczynie. Zbliża się do niej i mówi:

— Masz, prasuj.

Ślub wspak

Dwóch kumpli rozmawia przy piwie:

— Ty wiesz co, obejrzałem ostatnio film z mojego wesela odwrotnie, od końca do początku.

— A po co?

— Żeby zobaczyć jak zdejmuję starej obrączkę z palca, wychodzę z kościoła, porzucam garnitur i idę chlać z kumplami na kawalerskim.

Być kurą

Pewnej nocy Stefan ocknął się nagle w białym pomieszczeniu. Na białym krześle przy białym biurku zobaczył starszego mężczyznę z długą, siwą brodą.

— Synu, mam dla Ciebie złą wiadomość — powiedział starzec — zakończyłeś właśnie swoje doczesne życie. Sporo nagrzeszyłeś, w swoim następnym wcieleniu możesz więc zostać krową albo kurą. Wybieraj.

— Hmm... — zastanowił się Stefan — krowa ma zazwyczaj przerąbane, bo je tylko ciągle trawę i daje mleko. Wolę być kurą!

Świat zawirował i Stefan znalazł się na wiejskim podwórku, przed drzwiami kurnika. Chwilę później podszedł do niego kogut.

— Witaj, nowa kuro. W tym gospodarstwie będziesz znosiła jajka. Spróbuj teraz napiąć się trochę i zagdakać.

Stefan napiął się ostrożnie i wydał z siebie niezdarne gdaknięcie. Jakież było jego zdziwienie, gdy z kupra wyleciało mu jajko. "Ale super!" - pomyślał. Zniósł jeszcze jedno, i jeszcze jedno i jeszcze...

Wtem poczuł jak żona potrząsa go za ramię:

— Stefan, Stefan, obudź się do cholery, zasrałeś całe łóżko!